Cześć!!! W minioną niedzielę rozegraliśmy drugą kolejkę ZetGieBe Basket Ligi. Patrząc na harmonogram nie było w tej kolejce spotkań w których nie byłoby zdecydowanego faworyta. Czy Salos mógł powalczyć chociaż w jednej kwarcie z Kasztelanką, która wystąpiła bez swojego najlepszego zawodnika Mariusza Czajkowskiego? Raczej nie… Czy Juniorzy bez swoich dwóch podstawowych zawodników mogli oprzeć się w grającej w szóstkę Alpha Team? No nie…
Czy grające w piątkę Z.K. Basket w dodatku bez Michała Borowskiego mogło przegrać chociaż kwartę z Greens Słupno? Parkiet zweryfikował debiutujących Greens i pokazał że jeszcze nie tym razem. Czy debiutująca w lidze Iskra miała szansę powalczyć z silnymi i ogranymi ze sobą tyle lat Emerytami? Okazuje się, że jak najbardziej !

Lecimy więc z podsumowaniem.

Salos – Kasztelanka 44-100
Na dzień dobry zobaczyliśmy mecz Salosu z Kasztelanką Sierpc. Niespodzianką było to, że nie zobaczyliśmy w zespole z Sierpca Mariusza Czajkowskiego, najlepszego zawodnika Kasztelanki i niewątpliwie jednego z najlepszych zawodników całej Ligi ZGB. W zastępstwie za Mariusza najlepszym strzelcem spotkania został Damian Mielczarek, który rzucił 35 punktów, dodajmy do tego zdobycze Konrada Kowalskiego 22 pkt i 13zb oraz jak zawsze solidne zdobycze Piotra Pedy 10 pkt i 13 zb. Jeśli zsumujemy punkty tylko tych trzech Panów to widzimy że wygraliby sami z całym zespołem Salosu. Jeśli dobrze pamiętam to Salos do tej pory nie wystąpił w swoim najsilniejszym składzie, chłopaki czekają w dalszym ciągu na pomoc ze strony Michała Szczupakowskiego, który rzeczywiście może dać zespołowi zastrzyk kilku punktów oraz zbiórek. Sam Bartek Jankowski 12 pkt i Mateusz Wałowski 11 zb nie wystarczą do zmiany jakości gry Salezjan. Czekamy na Salos, który w końcu pogra na wyższym poziomie bo wszyscy pamiętają wygraną z Juniorami w poprzedniej edycji Ligi…

Juniorzy – Alpha Team 48 – 105

Rzeczywiście schwaliłem Juniorów może trochę na wyrost, bo w spotkaniu z aktualnym mistrzem Ligi nie mieli szansy na nawiązanie walki. Alpha rozgrywała spotkanie z jedną osobą na ławce rezerwowych i wydawało się że młodzi Juniorzy powinni zabiegać leciwych już nieco zawodników Alphy 😉 Stało się jednak inaczej, bo to Alpha konstruowała kontrataki na miarę osiemnastolatków z Juniorów i kąsała ich zespół szybko zdobytymi punktami. Juniorzy na te kontry nie mieli żadnej odpowiedzi. W każdym razie mamy usprawiedliwienie, ponieważ Juniorzy wystąpili bez Damiana Dubielaka, na którego pomoc punktową liczyli najbardziej. Nie było również Huberta Kuli, który leczy kontuzję a w tak ważnym meczu Hubert na pewno wspomógłby Szymona Stęplewskiego pod tablicami. Myślę że z tymi zawodnikami Juniorzy mogli powalczyć na pewno o lepszy wynik. Myślę również, że punkty Damiana i ważne zbiórki Huberta zastopowałyby kontry Alphy i to spotkanie mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej. Jednak należy pochwalić zawodników Juniorów ponieważ niemal wzorowo wywiązywali się ze swoich zadań taktycznych w ataku, rozbijając strefę Alphy i dzięki temu Juniorzy dochodzili do czystych pozycji rzutowych. Niestety brakowało szczęścia i może odrobiny doświadczenia w takich momentach, bo rzuty Juniorów nie znajdowały drogi do kosza. Tego dnia wybijającymi się zawodnikami byli Michał Adamowicz z Juniorów, który zaliczył 16 pkt (4×3), Miłek Bieńskowski 25 pkt, Marcin Kumosiński 12 pkt i 22 zb. I oczywiście tego dnia biegający jak gazela Piotr Kaźmierowski który zdobył 25 pkt i 11 zb.

Z.K Basket – Greens Słupno 92 – 48

Greens Słupno meczem z Z.K. Basket debiutowało w tej edycji Ligi i napiszę, że skład Greensów był wielką niewiadomą, bo jeśli wierzyć plotkom to zespół ze Słupna miał się poważnie wzmocnić. Jeśli nie w protokole meczowym to na pewno na parkiecie. Greensi mieli to udowodnić w meczu z Z.K. Basket czyli mistrzem rund zasadniczych, a jeśli chodzi o Play Off to… #2nd roundmax 😉
Niemniej jednak, to co wyprawiają dwie wieże Z.K. czyli Piotr Lewandowski oraz Piotr Zyznowski, nie mieści się w głowie. Dodajmy wyczyny Michała Borowskiego i mamy kosmiczny mecz 🙂
W spotkaniu z Greensami Michał nie wystąpił (na czym niewątpliwie ucierpiało widowisko), zabrakło również Przemka Pyrzyny i ławka rezerwowych Z.K. stała pusta… Panowie nie wiem jak chcecie wygrać ligę w siódemkę, ale na moje oko znowu druga runda to jest max 😉 Wracając do spotkania Greens – Z.K. to zespół ze Słupna nie miał zbyt wielu argumentów do pokonania piątki graczy Z.K.
Piotr Lewandowski i Piotr Zyznowski standardowo zebrali z tablic wszystko co było możliwe rzucając odpowiednio 20 i 33 punkty. Zbiórki chłopaków pozwoliły otworzyć drogę do kontrataków dla Marcina Zawadzkiego który zdobył w tym spotkaniu 17 punktów w tym jedną trójkę 🙂 W zespole Greensów największy opór stawił Michał Wilczyński, który zdobył 21 pkt i 6 zb. Michał Wilczyński harował pod koszem i momentami udanie powstrzymywał w ataku Piotra Lewandowskiego, jednak nie był w już w stanie powstrzymać Zyzego, który wykorzystywał asysty Damiana Dylewskiego i Huberta Skrzyńskiego. W efekcie przewaga Z.K. Basket rosła z każdą kwartą i ostatecznie wyniosła 44 punkty.

Emeryci – Iskra 80 – 92

W ostatnim spotkaniu kolejki beniaminek Ligi (Iskra) zmierzył się z silnymi i zgranymi Emerytami.
Tutaj mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że to Emeryci byli faworytem. Iskra to zespół jeszcze nie do końca zgrany i nie do końca rozumiejący się na parkiecie, zarówno w ataku jak i obronie. Emeryci natomiast, są bardzo doświadczonym zespołem złożonym z wysokich i niezwykle silnych zawodników, którzy nie boją się fizycznych pojedynków oraz zawodników którzy mają naprawdę dobrze ustawione celowniki. Dla przykładu początek spotkania należał do Tomka Żebrowskiego 14 pkt, który wykorzystywał każde spóźnienie zawodników Iskry w obronie. I to dzięki niemu Emeryci wygrywali pierwszą kwartę 24:18. Należy wspomnieć bardzo dobrą postawę w całym spotkaniu Radka Rudzkiego 26 pkt 12 zb i niezawodnego jak zawsze Jacka Markowskiego 14 pkt (4×3) Dzięki tym zawodnikom Emeryci długi czas utrzymywali prowadzenie, bo dopiero w 15 minucie spotkania Iskra doprowadziła do wyrównania wypuszczając na boisko od początku drugiej kwarty swój młody skład. W dalszej części meczu Emeryci nie pozwalali oddalić się Iskrze na bezpieczne chociażby 20 punktowe prowadzenie. Z Emerytami jak wszyscy wiemy nie jest łatwo. Jednak mieszanka młodości z doświadczeniem wzięła górę w tym meczu. Iskra niewątpliwie to dzięki swoim młodym zawodnikom zawdzięcza wyjście z dołka punktowego i wyjście na prowadzenie w końcówce drugiej kwarty i tu na pochwałę zasługują Karol Samelski 11 pkt (2×3)i Łukasz Jakowski 17 pkt (2×3).
Nie bez znaczenia było osłabienie personalne Emerytów, ponieważ w tym spotkaniu nie wystąpili Grzegorz Kokowicz i Tomasz Ręczkowski. Gdyby tych Panów nie zabrakło na parkiecie to Iskra mogłaby być zgaszona bardzo szybko…
Druga połowa meczu toczyła się już całkowicie pod dyktando zawodników Iskry, którzy spokojnie wieźli wynik do ostatniego gwizdka wygrywając ostatecznie 12 punktową różnicą. Dopiszę, że to był prawdopodobnie najważniejszy mecz Iskry w tym sezonie. Ten mecz wg mnie będzie decydować o końcowej klasyfikacji w sezonie zasadniczym i o rozstawieniu w fazie Play-Off. I najważniejsze jest to że to Iskra wyszła zwycięsko z tego pojedynku 😉

Komplet wyników drugiej kolejki:

Salos – Kasztelanka 44 – 100
Juniorzy – Alpha Team 48 – 105
Z.K. Basket – Greens Słupno 92 – 48
Emeryci – Iskra 80 – 92

Podsumowanie „techniczno – niesportowe” czyli ściana wstydu:
Jeżewski Filip – T
Lewandowski Maciej – T
Potyra Krzysztof – T
Grzelak Przemysław – T
i oczywiście stały bywalec naszej rubryki:
Skrzyński Hubert – N – Hubert, Hubert… bój się Boga to już drugi 🙂 Widocznie uwzięli się na Ciebie. 🙂

Plus dodatek Faszyn from Raszyn 😉 zwycięzcą zostaje…

SOCKS OF THE NIGHT

I to wszystko.

 

Maroko out.

%d bloggers like this: