Playoffs bejbe !!! Skończyły się już luźne gierki, nie ma też miejsca dla chłopców w pieluchomajtkach bo wszystkie siusiumajtki odpadły i zaczyna się prawdziwa gra! W minioną niedzielę zaczęliśmy fazę play-off ZetGieBe Basket Ligi w sezonie 2015/2016 i wszystkie zespoły grają już o być albo nie być w dalszych rozgrywkach. Jak wymagająca jest gra w Playoff przekonały się o tym zespoły Medyka i Kasztelanki, dla Medyka było to bolesne doświadczenie, dla Kasztelanki trochę mniej. Ale po kolei…

Na wstępie spotkały się zespoły Z.K. Basket i Salosu. Jak można było się spodziewać, dla zawodników Z.K. była to rozgrzewka przed prawdziwym sprawdzianem w drugiej rundzie. Mecz praktycznie rozstrzygnął się po dwóch kwartach, gdyż zawodnicy Salosu byli zupełnie bezradni wobec obrony i kontrataków zespołu Z.K. Jedynie Robert Amroży i Wiktor Dzikowski próbowali wziąć na swoje barki odpowiedzialność za wynik meczu notując podwójne zdobycze punktowe. Natomiast w zespole Z.K. Niemal każdy zawodnik zasłużył na wyróżnienie i nie będziemy wyliczać statystyk ponieważ możecie jeszcze je zobaczyć tu: http://live.fibaeurope.com/www/Game.aspx?acc=4041&gameID=92612&lng=pl

Ostatecznie Z.K. pokonuje Salos 117:42 i gładko awansuje do dalszej rundy.

Następny mecz, no cóż… Kasztelanka miała to wygrać równie gładko co Z.K. Jednak tak się nie stało. O mały włos Emeryci zszokowaliby wszystkich kibiców na hali w Słupnie bo zgrabnie radzili sobie z Kasztelanką przez pierwszą kwartę. Należy nadmienić, że Kasztelanka zagrała bez swojego najważniejszego zawodnika Konrada Kowalskiego a rozgrywający Mariusz Czajkowski dwa tygodnie temu zakończył mecz w drugiej kwarcie ze skręconą kostką i w tym spotkaniu wyraźnie było widać, że czeka go jeszcze kilku tygodniowa rehabilitacja. Akcje Mariusza przez początek spotkania nie były wystarczająco dynamiczne ani skuteczne na twardo postawioną strefę Emerytów przez to druga kwarta wyglądała podobnie bo Emeryci systematycznie powiększali swoją przewagę. W trzeciej części meczu przez moment uzyskali już 14 punktową przewagę! Gdyby to była czwarta kwarta można by wtedy powiedzieć że jest już po meczu. Niestety Emeryci od tego momentu znacząco opadli z sił bo zawodnicy Kasztelanki zebrali się do mozolnego odrabiania strat. Mimo bólu w nodze Mariusz Czajkowski, starał się nękać zawodników Emerytów coraz śmielszymi penetracjami pod kosz, które najczęściej kończyły się faulami. Dodatkowo kilka przechwytów i uruchomiona kontra wykańczana przez Damiana Mielczarka dawała jeszcze nadzieję na pozytywny dla Kasztelanki wynik meczu. Na początku czwartej kwarty Emeryci jeszcze wygrywali czterema punktami a już dwie minuty później zaczęli przegrywać dwoma punktami… Końcówka spotkania to już istny horror i wymiana ciosów z obu stron. Jeszcze na minutę do końca spotkania Emeryci byli jedną nogą w półfinale… i wtedy Tomasz Ręczkowski daje wyrwać sobie piłkę Mariuszowi Czajkowskiemu i pędzi do kontry przerwanej faulem Tomka. Mariusz wykorzystuje pierwszy rzut osobisty, drugi już był niecelny. Jeszcze na 4 sekundy do końca meczu Arkadiusz Żochowski miał szansę rzucić punkty decydujące o zwycięstwie niestety został zablokowany przez Marcela Nowaczewskiego i Kasztelanka szczęśliwie wygrywa 77:76 i tym samym awansuje do półfinału.

W trzecim meczu spotkały się zespoły Medyka i Izolbetu Basket Gostynin. Sądząc po całokształcie gry i ligowej tabeli Medyk powinien to spotkanie wygrać… Powinien? Musiał wygrać jeśli chciał grać przynajmniej w półfinale i grać z Z.K. Basket i być może wygrać mecz o finał. Izolbet w lekko okrojonym składzie na Play offy od pierwszych minut spotkania radził sobie całkiem nieźle z obroną Medyka. Natomiast zawodnikom medyka tego dnia piłka po prostu nie siedziała. Dodając do tego szaleństwo w nogach Mateusza Walczaka i przegląd pola Kamila Jaworskiego to Medyk nie miał szansy wygrać tego spotkania. Jestem ciekaw jak Izolbet poradzi sobie w najbliższą niedzielę z zespołem Z.K. który gra koszykówkę w nieco wolniejszym tempie za to twardą i bardzo efektywną… Ja już zacieram ręce na to spotkanie bo będzie to rewelacyjny mecz „przyjaźni” i popis rozgrywających obu zespołów 😉 Wracając do meczu Medyka z Izolbetem, dosyć gładko Izolbet wygrywa całe spotkanie 102:82. Wynik dosyć niespodziewany tym bardziej, że z takim składem przed sezonem widziałem Medyk w finale…

Ostatnie spotkanie półfinałowej rundy ZetGieBe Basket ligi to pojedynek Alpha Team z Czarnymi.

Wynik spotkania tym razem nie był niespodzianką. Jednak sam mecz nie był ogromnym widowiskiem. No może rekordowym popisem strzeleckim Łukasza Swat. Łukasz w tym meczu zaliczył aż 27 punktów w tym 9 razy za trzy na 50% skuteczności. No, no! Panie Łukaszu, NBA czeka! 😉 A zespół Alphy czeka na powtórkę popisów strzeleckich w półfinałowym spotkaniu z Kasztelanką. Alpha w iście wakacyjnym tempie wygrywa z Czarnymi 101:65 i awansuje do półfinału.

Tym samym czeka nas w najbliższą niedzielę 08.05.2016 półfinałowa kolejka ZetGieBe Basket Ligi , która odbędzie się w hali portowej Gimnazjum KK Baczyńskiego w Słupnie przy ulicy Kościelnej 16, a skład sędziowski będą reprezentować sędziowie WOZKosz: Natalia Kubiak i Ireneusz Jasiński.

Pary półfinałowe i godziny rozgrywania meczów przedstawiają się następująco:

12:30 – Z.K. Basket – Izolbet Basket Gostynin

14:00 – Salos – Medyk

15:30 – Alpha Team – Kasztelanka

Wyjątkowo czwarty mecz pomiędzy Emerytami a Czarnymi zostanie rozegrany w poniedziałek o godzinie 18:00 w Zespole Szkół nr 2 przy ulicy F. Chopina 62.

Pamiętajcie, że finałowa kolejka musi być rozegrana w sobotę. A będzie to sobota 14.05.2016, tak więc wielki finał już blisko!

Pozdro!

%d bloggers like this: