Cześć ! Jednak nie pomyliłem się z zapowiedzią czwartej kolejki ZetGieBe Basket Ligi. To była naprawdę dobra kolejka, która obfitowała w bardzo zacięte i widowiskowe mecze.

Rzeczywiście brakowało tylko wisienki na torcie ze względu na przełożony mecz dwóch niepokonanych w tym roku zespołów Z.K. Basket oraz Alpha Team.

Salos – Juniorzy 58:77

W meczu otwarcia zobaczyliśmy spotkanie Salosu z Juniorami, które było pojedynkiem dwóch najmłodszych zespołów w naszej lidze. Salos żeby jeszcze myśleć o występie w fazie Play-Off musiał to spotkanie wygrać, bo czy uda im się ta sztuka z Greensami czy Alpha Team… ? Patrząc statystycznie na przebieg wyniku:

Można stwierdzić że w tym meczu nic się nie działo… Nic bardziej mylnego. Ze względu na młodzież biegającą po parkiecie, mecz był rozgrywany w szybkim tempie obfitującym w dużą liczbę indywidualnych akcji, wjazdów pod kosz i przede wszystkim widowiskowych kontrataków.

W tym meczu w końcu otworzył się Kuba Dołęgowski 16 pkt 7 zb 3 as i Damian Dubielak 14 pkt 3 zb 5 strat. Kuba nareszcie wziął w swoje ręce odpowiedzialność za zdobywanie punktów i co chwila kreował dla siebie dogodne pozycje do rzutu. Nie powiem, Damian i reszta chłopaków mocno mu w tym pomagali, ale Kuba w tym meczu był naprawdę bardzo zdeterminowany i widać było, że bardzo chciał wygrać ten mecz. Zobaczcie jak się poświęcał:

Salos natomiast w końcu pojawił się z szeroką ławką w meczu i również pokazał determinację i walkę. Indywidualne akcje Bartka Jankowskiego 8pkt 3zb były naprawdę przednie i dały się we znaki obrońcom Juniorów. Bartek miał również duże wsparcie ze strony Mateusza Wałowskiego 14 pkt i 18 zb i Krzysztofa Zastawnego 12 pkt 9 zb. A Filip Jeżewski 18pkt 9 zb przyzwoicie powalczył z Szymonem Stęplewskim 11 pkt 15zb i 3 bl z Juniorów który tego dnia miał przeciwko sobie dobrze dysponowanych Mateusza i Filipa.

Mimo największych starań Salosu to Juniorzy w drugiej połowie pierwszej kwarty odjechali z wynikiem i skutecznie go bronili. Salos nieprzerwanie nacierał i próbował zmienić niekorzystną dla nich różnicę punktów, jednak nieskutecznie.

Juniorzy ostatecznie wygrali to spotkanie 19 punktową różnicą. Biorąc pod uwagę ostatni mecz Salosu z Medykiem to Salos był bliski wygranej…

Następne spotkanie tej kolejki to pojedynek Iskry z Greensami. Iskra po dwóch kolejkach miała na koncie 2 zwycięstwa, Greensi natomiast 2 porażki. Mogłoby się wydawać, że wynik spotkania jest łatwy do przewidzenia… Jednak zawodnicy Iskry musieli się po drodze nieźle napocić, żeby przeważyć szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Iskra – Greens 80:62

Istotną sprawą było to, że zespół gospodarzy wystąpił bez swojego środkowego Przemka Grzelaka, który niewątpliwie dałby swojemu zespołowi kilka ważnych punktów wspierając to dodatkowo kilkunastoma zbiórkami. Jak już wcześniej napisałem gracze Iskry od samego początku nie mieli łatwych punktów w tym spotkaniu. Kontry Iskry zostały wyłączone, trójki zamiast do kosza leciały do szatni, rozbicie strefy Greensów praktycznie nie istniało, można napisać również że skuteczność i zgranie Iskry było zatrważające. Pierwszą kwartę minimalnie wygrała Iskra, w drugiej górą byli zawodnicy Greensów między innymi dzięki fenomenalnej skuteczności K. Szczypawki 14 pkt 1×3 i Maćka Stępińskiego 14 pkt 2×3 i do przerwy Iskra dostała małego liścia w policzek od Greensów 😉

W drugiej połowie Greensi nadal nie odpuszczali i trzymali wynik na swoją korzyść. Pytanie kto w końcu kucnie pod naporem przeciwnika… Na szczęście dla Iskry byli to Greensi. Od początku czwartej kwarty Iskra systematycznie powiększała swoją przewagę, która w końcówce spotkania urosła do 22 punktów. Iskra po ciężkim meczu ostatecznie wygrała różnicą 18 punktów. Największy wpływ na wygraną Iskry miał pozyskany z Izolbetu Gostynin, Łukasz Malec który zagrał na wysokim procencie i zdobył 17 punktów, nie bez znaczenia był również występ Grzegorza Żołnierzaka który uzbierał 11 pkt i 15 zb. Na koniec roku Greensi pozostają z trzema porażkami, Iskra szczęśliwie zbiera zwycięstwa i kończy bez porażki.

Kasztelanka Sierpc – Medyk 73:67

Ostatnie spotkanie tego dnia to pojedynek Kasztelanki Sierpc z Medykiem i było to spotkanie na które warto było czekać. Zespół Medyka zaczął dosyć niemrawo, jednak największa przewaga na jaką wypuścił Kasztelankę to 4 punkty. Dalej Medycy doszli do słowa i to oni dyktowali tempo gry. Kasztelanka również nie odpuszczała i mieliśmy spotkanie bardzo miłe dla oka. W ciągu 40 minut gry mogliśmy oglądać 12 zmian prowadzenia i 5 remisów. Widać było również, że zespół Medyka dobrze się przygotował do tego spotkania, bo zagrywki na strefę Kasztelanki kończyły się powodzeniem w większości przypadków. Jednak jeśli chce się wygrać z Kasztelanką, trzeba dorzucić kilka trójek, o czym dobrze wie Alpha Team. Medykowi ta sztuka udała się wyjątkowo tylko trzy razy. Liderzy Medyka pod tym względem zawiedli. Nie mniej jednak Kacper Nuszczyński 23pkt 9 zb i Maciek Więckowski 19 pkt i 7zb zrobili kawał dobrej roboty dla swojego zespołu. Na minus byli centrzy Medyka, Sebastian Czerw 4 pkt i 3 zb a przede wszystkim grający 34 minuty Robert Szufliński, który zdobył 4 pkt i 5 zb. – Na obronę Szulfli można podać że zdobył na Kasztelance aż 5 bloków. Jednak w tym spotkaniu wsparcie punktowe bardzo przydałoby się kolegom. W zespole z Sierpca jak zawsze nie zawiedli Damian Mielczarek ( Lider ligi w punktach ) 31 pkt i 4 zb, Mariusz Czajkowski 20 pkt 5 zb i 6 as, Konrad Kowalski i Piotr Peda – obaj po 9 pkt i wspólne 19 zbiórek.

Dla mnie jednak cichym bohaterem spotkania był Adrian Kołodziej, to jego trójka z dziewięciu metrów na półtorej minuty do końca dosłownie podcięła skrzydła Medykom. Adrian w przeciągu 17 minut jakie zagrał, nie miał szczęścia do swoich rzutów, w końcu trafił jedną jedyną trójkę, która odmieniła losy spotkania. Oczywiście nie umniejszam celnego rzutu za trzy Mariusza pół minuty wcześniej, jednak to Adrian wbił ostatni gwóźdź do trumny Medyków w tym spotkaniu. Przy okazji urodzin życzymy Mariuszowi 100 lat i jeszcze 20 lat gry bez kontuzji 😉

Komplet wyników IV kolejki:

Salos – Juniorzy 58:77

Iskra – Greens Słupno 80:62

Kasztelanka Sierpc – Medyk 73:67

Podsumowanie „techniczno – niesportowe” czyli ściana wstydu:

Tomasz Daniszewski – N

Hubert Kula – N

Michał Wilczyński – N

Damian Mielczarek – N

Sebastian Czerw – N

Socks of the night

Do pojedynku skarpetkowego dołączył się jeszcze jeden zawodnik i kolejni zapowiadają freakowe soksy 🙂 BTW wiecie kto jest na tych soksach ? 😉

Na koniec małe sprostowania.

  • Piotr Kaźmierowski w meczu z Kasztelanką Sierpc miał 14 zbiórek ! Szacuneczek !
  • Z Marcinem Zawadzkim (ten od trójek i od skarpetek 😉 ) znam się nie 25 a 35 lat ! I wspólnie z Marcinem mamy 76 lat !!! 😉 Pytanie: ile mieliśmy lat jak się poznaliśmy i który to był rok ?
  • Salos doszedł Medyk na 1 pkt nie na 2 jak wcześniej napisałem i prawie wygrał!
  • Koniec artykułu i można się już napinać.

Maroko out.

%d bloggers like this: