Cześć!!! Nie pamiętam tak dobrej i emocjonującej kolejki. Ostatnia przed Play-Offs IX kolejka ZetGieBe Basket Ligi stała na niezwykle wysokim poziomie i w większości spotkań nie było wiadomo kto je rozstrzygnie na swoją korzyść, no może poza jednym wyjątkiem 🙂

Ta kolejka rozstrzygała ostatecznie jak będzie wyglądała ligowa tabela a nikt nie miał ochoty spaść na niższe miejsce lub grać pierwszą rundę Play-Offs z Mistrzem – Alpha Team. Trzy mecze o tym decydowały, trzy zespoły mogły zmienić swoje miejsce w tabeli i awansować wyżej, jednak tylko jeden zespół z tej szansy skorzystał… Ale po kolei.

Greens Słupno – Kasztelanka Sierpc 77:83

Objawienie Ligi oraz największy po Alphie Team pretendent do mistrzowskiego tytułu, czyli Greens z Kasztelanką. Jeszcze w listopadzie powiedziałbym, że taki mecz będzie bez historii. Tymczasem mamy marzec i w zapowiedzi tego spotkania należało się spodziewać emocji, dobrego widowiska i fajnej koszykówki, bo Greensi zaskakują wszystkich swoją rewelacyjną grą. Zespół z Słupna w końcu obrzucał swoje obręcze i nie dość że gra fajny basket to jeszcze skuteczny. Na potwierdzenie tego w niedzielę Kasztelanka po trzech pierwszych minutach spotkania straciła już 17 punktów…. Genralnie oba zespoły grały na niewiarygodnym procencie i niemalże wszystkie rzuty znajdowały drogę do kosza. Należy dodać, że Kasztelanka tego dnia występowała bez dwóch swoich filarów w obronie – Konrada Kowalskiego. I ataku – Mariusza Czajkowskiego. W zastępstwie był Tomasz Herman 34pkt (6×3) 8zb 4 as 4prz , który w tym meczu musiał wziąć na swoje barki odpowiedzialność za kreowanie ataku, zdobywanie punktów i obronę równocześnie. Tomasz miał niezwykle trudne zadanie, bo Greensi już od pierwszych minut nabrali wiatru w żagle i cisnęli zespół z Sierpca raz kontrami raz celnymi trójkami. Najlepszym pomocnikiem Tomasza w obronie był Piotr Peda 20pkt i 15zb, który jak zwykle zagrał bardzo solidne zawody. Na najlepszą ocenę w zespole Greens zasługuje Maciej Stępiński 25pkt (3×5) który tego dnia był również w wybornej formie i dostarczał swojemu zespołowi wielu punktów jak również napędzał atak zespołu Greens. Kasztelanka w tym meczu walczyła cały czas z niekorzystnym dla siebie wynikiem i o mały włos doznała by drugiej porażki w tym sezonie. Damian Mielczarek 15pkt kilkukrotnie miał szansę żeby szybko doprowadzić wynik spotkania do remisu, jednak fatalnie pudłował spod kosza w samej końcówce spotkania. 5/19 za 2 to jak na możliwości Damiana marny procent. Jednak Kasztelance udaje się doprowadzić do remisu na półtorej minuty do końca i powiększyć w tym czasie swoją przewagę do sześciu oczek. Ostatecznie wygrał zespół z Sierpca po bardzo dobrym meczu. Greensi pokazują fajną koszykówkę oraz to że w rundzie Play-Off nie będą stali na straconej pozycji z żadnym z przeciwników. #GoGreens!

Emeryci – Juniorzy 94:93

Mecz sztos! Meczysko! Zwycięstwo w tym meczu dla obu zespołów decydowało bezpośrednio o pozycji w dolnej części naszej tabeli a co za tym idzie konkurencja w ćwierćfinałach ligi z Alpha Team, której nikomu jeszcze w tej edycji Ligi nie udało się ugryźć…

Jak bardzo zmotywowani byli Juniorzy może świadczyć wynik pierwszej kwarty – 28:18. Koncert szybkich ataków, skutecznych indywidualnych akcji oraz przemyślanej taktyki Juniorów. Michał Sochalewski 24pkt przechodził sam siebie, dwoił się i troił trafiając z nieprawdopodobnych pozycji, co ważne Michał grał na wysokich 72% z gry i jego akcje były ozdobą meczu. Dla Juniorów to był niewątpliwie najlepszy mecz w sezonie. Niestety, Emeryci również nie zamierzali oddawać 7 miejsca w tabeli bo walczyli do upadłego i w drugiej kwarcie zdołali odrobić wszystkie straty z pierwszej kwarty. Od tego momentu, czyli połowy drugiej kwarty mieliśmy okazję zobaczyć 8 remisów i 5 zmian prowadzenia. Widowisko jakie stworzyli nam zawodnicy obu ekip było godne Play-Off. Emeryci w końcówce jednak zachowali zimną krew gdy przy dwu punktowej stracie na minutę do końca spotkania faulują kapitana Juniorów Damiana Dubielaka 10pkt. Damian nie wykorzystuje dwóch rzutów osobistych i zbiera Grzegorz Kokowicz 21pkt 11zb, który jest zaraz faulowany i ma okazję doprowadzić do remisu rzutami osobistymi. Grzegorz wykorzystuje tylko jeden rzut wolny i na siódmym miejscu są jeszcze Juniorzy bo wygrywają jednym punktem. Pech jednak nie opuszcza Juniorów bo w misternie przygotowanej akcji przez Juniorów piłkę przechwytuje Radek Rudzki 7pkt 12zb i jest faulowany przez Damiana Dubielaka – Radek wykorzystuje jeden osobisty i mamy remis! Emocje na 10 sekund do końca sięgają zenitu bo mamy jeden z ważniejszych meczy dla obu ekip a zanosi się na drugą dogrywkę w tym sezonie! Juniorzy wyprowadzają piłkę i Kuba Dołęgowski jest faulowany po czym staje na linii rzutów osobistych i trafia tylko jeden rzut- co za pech! Emeryci w ostatniej akcji wyprowadzają piłkę z pola ataku i ta trafia do nie odciętego od piłki Grzegorza Kokowicza, ten mając za plecami Huberta Kulę kozłuje tyłem w środek trumny i na trzy sekundy do końca trafia z zimną krwią fade awaya dającego zwycięstwo Emerytom… Damian Dubielak próbował jeszcze rzucić z własnej połowy i niestety… Juniorzy zagrają w niedzielę z Alpha Team w meczu o półfinał. Emeryci dosłownie wydarli to zwycięstwo Juniorom z gardła. Należy pochwalić Juniorów za walkę, serce do gry i zaangażowanie w tym meczu jak i w całym sezonie ZGB Basket Ligi. Widać jak wielki postęp dokonał się w ich grze i za to należy ich mocno pochwalić! Brawo chłopaki!

Alpha Team – Medyk 88:76

Medyk miał o co walczyć w tym meczu bo mógł awansować nawet na 3 miejsce jeśli Iskra wygrałaby z Z.K. i pozwoliłby na to sprzyjająca różnica punktów, tak? Nie ważne… W tej edycji ligi jeszcze nikt nie wygrał z Alphą i Medyk wcale nie był bez szansy żeby Alphę pokonać. Od początku to Medyk narzucił swój rytm i tempo gry bo po 3 minutach było 9:0 dla Medyka. Czyżby niespodzianka na koniec? Otóż nie! W szeregach Alphy gra kosmita czyli Piotr Nowakowski, który zaczął siać trójki na kosz Medyka by po 8 minutach wyprowadzić zespół na prowadzenie i spokojnie powiększać swoją przewagę. Piotr w całym meczu 44 punkty w tym 12 razy za 3… nie było nawet co zbierać. Bakol zgasił Medykom światło i poszedł do domu…

Iskra – Z.K. Basket 79:69

Mecz bardzo ważny dla obu ekip. Mecz decydujący o tym kto zajmie 3 miejsce i w półfinale Pla-Offs nie wpadnie na… (wiadomo kogo) 😉

Zespół Z.K. osłabiony brakiem Michała Borowskiego za zawieszenie na trzy mecze, kontuzje w zespole też dawały o sobie znać plus bardzo krótka ławka rezerwowych i mogło się okazać że w Houston mają problem. Iskra natomiast w pełnym składzie ale niekoniecznie w gazie bo 3 porażki z rzędu przed tym meczem nie napawały optymizmem. Iskra od początku nie dawała narzucić sobie stylu gry Z.K. czyli szybkie piłki wyprowadzające kontry do Marcina Zawadzkiego po niemalże pewnych zbiórkach w obronie Piotra Lewandowskiego i Piotra Zyznowskiego. Tym razem zawodnicy Z.K. mieli problemy z wyprowadzeniem kontr. Atak pozycyjny również przez długi czas nie kleił się bo przez niemalże 4 minuty żaden z zespołów nie potrafił zdobyć punktów. Można powiedzieć że był to mecz zespołów mocno skoncentrowanych na obronie. W końcu worek z punktami rozpruł się minimalnie i zespół Z.K. zaczął pokazywać swoją siłę pod koszem z czym idzie w parze szybki atak i łatwe punkty. Pierwsza kwarta kończy się bardzo małym wynikiem 7:16.

Drugiej kwarta to bałagan w obronie Iskry, bałagan jak w hostelu w Bukareszcie, dodajmy niemoc w ataku i Z.K. hula po parkiecie już z 18 punktami zaliczki… Po meczu? Jeszcze nie!

Po zmianie stron zawodnicy Iskry wyczuli swoją szansę widząc zmęczenie zawodników i przycisnęli rozgrywających Z.K. mocniej w obronie po czym udało się im przechwycić kilka piłek z rzędu co zaowocowało kontrami i łatwymi punktami. W tym elemencie gry brylował Robert Amrozy 12pkt, który zaliczył wejście smoka rzucając 8 punktów z rzędu. Pod koniec trzeciej kwarty Piotr Lewandowski jest ukarany drugim przewinieniem technicznym i musi opuścić boisko, dodatkowo trzecią kwartę wygrywa Iskra 27:19 i powoli zaczyna odrabiać swoje straty do zespołu Z.K.

Czwarta kwarta to widoczna niemoc i zmęczenie zawodników Z.K. dodatkowo brak rozgrywającego i systematyczny nacisk na piłkę w wykonaniu Iskry i 5 minut do końca meczu mamy zmianę prowadzenia. Iskra już nie daje sobie wydrzeć zwycięstwa i ostatecznie wygrywa całe spotkanie 79:69. Zespół Z.K. również po raz pierwszy w tym sezonie przegrywa zbiórkę! Jeśli oba zespoły spotkają się w dalszej fazie Play-Off to będą to wyjątkowe mecze bo zespół Z.K. po tej wpadce w niepełnym składzie na pewno będzie chciał się zrehabilitować.

Komplet wyników IX kolejki:

Greens Słupno – Kasztelanka Sierpc 77:83

Emeryci – Juniorzy 94:93

Alpha Team – Medyk 88:76

Iskra – Z.K. Basket 79:69

Koniec Michałowicza i zaczynamy 😉

Socks of the night !!!

Właściciel tych skarpetek skarżył się po meczu na poparzenia. Okazało się bowiem że miała być konopia indyjska a to był zwykły Barszcz Sosnowskiego…

Mały dodatek… Zobaczcie jakie cuda na rozgrzewce przy rurze wyczyniał Maciek 😉

I to byłoby wszystko!

Maroko out

%d bloggers like this: