Helloł! Oglądaliście All Star Game ? Slam Dunk Contest też? W mojej ocenie ASG już nie opłaca się oglądać, 190 parę punktów w meczu to delikatna kpina, zero obrony i cały mecz w toku treningowym, passy przez całe boisko zakończone dunkiem… No nie wiem czy warto zarywac nockę dla głównego meczu, chyba wolę młode gwiazdy z resztą świata. Tegoroczny Dunk Contest może, powtarzam MOŻE był trochę lepszy niż w poprzednich latach, ale na Najwyższego, nie porównujcie tego do SDC z Vincem. Wiele więcej frajdy przynosi konkurs rzutów za trzy lub niedoceniany Skills Challenge. Najbardziej czekałem na konkurs rzutów za trzy punkty. Wygrał ten kto miał wygrać… nie! Wygrał ten drugi 🙂 Ogólnie całe ASG do obejrzenia w porannej powtórce.

No dobra, wracamy do świata rzeczywistego i naszej VII kolejki ZetGieBe Basket Ligi. Pierwszy zapowiadany mecz Medyka z Z.K. Basketem miał być co najmniej szlagierowy i okazał się być nim dopiero od czwartej kwarty. Niestety, nie wiedząc czemu, pierwszy strzelec Medyka – Maciej Więckowski przesiedział pierwszą kwartę na ławce rezerwowych. Czyżby Medyk od początku położył krzyżyk na tym meczu i nie chciał wygrać? Chyba nie, bo zawodnicy oby drużyn dosłownie gryźli parkiet i walczyli o każdy centymetr boiska co widać na załączonym obrazku….

Kacper Nuszczyński tego dnia wychodził z siebie w obronie i co chwila szarpał kontrami, Kacper nie stronił także od walki w parterze i szarpał również nogi Marcina Zawadzkiego, który nie pozostawał mu też dłużny i wyrywał włosy z nóg Kacpra. 🙂 To wszystko okraszone permanentnym thrash talkingiem i łokciami na wysokości podbródka. Do walki dołączył się również Michał Borowski, który musi się zawsze znaleźć w centrum nieczystych gierek i pogawędek z sędziami 🙂 Michał jak zawsze sprawnie kierował grą Z.K. w ataku i pracował nad przechwytami po czym zdobywał łatwe punkty sam na sam z koszem. Do całej walki o punkty w meczu dołączył się także Łukasz Jakowski (17pkt, 4x za3), który trafiał trójki w najbardziej odpowiednich momentach meczu, na przykład buzzer beater na koniec trzeciej kwarty – sztos! Przebieg całego spotkania układał się po myśli Z.K. Basket, 10-cio punktowa różnica i spokojne prowadzenie piłki przez Michała Borowskiego wydawałoby się dobrą receptą na wygranie meczu… Jednak Michał nie dotrwał do końca spotkania i musiał opuścić parkiet za 5 fauli. Od tego momentu zawodnicy Z.K. Kompletnie pogubili się w wyprowadzaniu piłki z własnej połowy i Medycy szybko zaczęli odrabiać straty do przeciwników i na minutę do końca spotkania wynik na tablicy był 71:70 dla Z.K. Basket…. Wiecie jak to się skończyło? No to patrzcie…..

Ja wiem, że przy Lewym ciężko jest trafić do kosza, ale mając ponad dwa metry wzrostu wypada trafić chociaż w obręcz…

Koniec 71:70 Medyk doznaje drugiej porażki i pauzuje teraz kolejkę.

Drugi mecz warty uwagi to druga wygrana Greens Słupno z Czarnymi. Powrót po operacji wiązadeł krzyżowych Adama Stańczka widocznie pokrzepił zawodników ze Słupna bo bezceremonialnie i pewnie rozprawili się z tym razem samolubnie grającymi Czarnymi. Gra Greensów tym razem wyglądała jak z początku poprzedniej edycji naszej ligi, zespołowość, szybkość w rozgrywaniu akcji i przede wszystkim skuteczność przyniosła niespodziewane prowadzenie już na początku spotkania. W zespole Greensów nie było słabych punktów, Wojtek Lichota (14pkt. 4/9 za 3) trafiał z kazdej pozycji zza linii trzech punktów, Przemysław Grzelak (22pkt. 17zb.) zbierał praktycznie wszystko i był skuteczny w ataku, Maciej Stępiński (18pkt) wspólnie z Michałem Wilczyńskim (4pkt) pewnie prowadzili grę w ataku i dowieźli spokojne zwycięstwo 80:52. Adam wracający po poważnej kontuzji i operacji kolana okazał się być brakującym ogniwem w grze Greensów i znacząco pomógł w drugiej wygranej.

Komplet wyników VII kolejki:

Medyk – Z.K Basket Płock 71:70

Kasztelanka Sierpc – Białe Kruki 105:77

Salos Płock – Emeryci 65:103

Greens Słupno – Czarni 80:52

Alpha Team – Juniorzy 119:32

 

Do zobaczenia na parkiecie 😉

%d bloggers like this: