Cześć, czas najwyższy lecieć z podsumowaniem VIII kolejki ZetGieBe Basket Ligi, bo już niedługo przed nami IX kolejka i szykuje się naprawdę wystrzałowo. Emocji na pewno nie zabraknie.

Ósma kolejka minęła pod znakiem łomotu od faworytów dla niżej rozstawionych drużyn prawie w każdym przypadku.

Pierwszy mecz pomiędzy Emerytami i Alpha Team miał być zaciętym i ciężkim meczem dla aktualnego mistrza ZGB Basket Ligi, bo jeśli dobrze pamiętam w poprzedniej edycji Ligi, Alpha w znacznie lepszym składzie niż obecnie, wygrała z Emerytami tylko JEDNĄ kwartę w meczu przegrywając dalsze trzy kwarty. Nie pamiętam żeby jakiemukolwiek zespołowi udała się ta sztuka w rozgrywkach ZGB… To pokazuje jak dobrym zespołem są Emeryci i jak bardzo trzeba na nich uważać na boisku. Wracając do aktualnego spotkania to… Alpha Team rozpoczęła od celnej trójki, drugiej, trzeciej…….szóstej! Bez pudła! Jeśli myślicie, że można wygrać z Alphą, która zaczyna pierwszą kwartę na 100% za trzy, no to życzę szczęścia hehe. Emeryci mieli jeszcze ostatnie podrygi przy stanie 10:12 i na tym byłby koniec. W całym spotkaniu Alpha dominowała na desce zbierając prawie jak Chuck Norris – WSZYSTKIE 😉 piłki, czyli 64 do 28 Emerytów, dominowała w rzutach za trzy trafiając 12 rzutów na ponad 40%, jednocześnie wyprowadzała zabójcze kontry. Wychodząc na boisko naprawdę nie było co zbierać z tablicy i nie było kiedy rzucać bo wszystkie akcje kończyły się błyskawicznie i co najważniejsze skutecznie. Alpha już do końca powiększała swoje prowadzenie wygrywając tym razem wszystkie kwarty i cały mecz 50:119 i cóż można więcej napisać… Miazga, której nikt się nie spodziewał! I to był chyba pierwszy mecz w sezonie Alphy, gdzie zagrała na miarę swoich możliwości zespołowo, z kontry i bardzo skutecznie. To chyba wyraźny sygnał dla reszty liderów tabeli, że zabawa dopiero się zaczyna 😉 Nie umiejszając talentu Emerytów ten mecz im po prostu nie wyszedł. Koniec.

Na drugie spotkanie zameldowały się zespoły Białych Kruków i Izolbetu Basket Gostynin. Przebieg tego meczu bardzo podobny do poprzedniego…. czyli ŁOMOT! Dodam, że Białe Kruki wystąpiły bez swojego rozgrywającego Dominika Szymczaka, który tym razem wspierał swój zespół z ławki rezerwowych. I co tu napisać skoro liderzy obu zespołów nie zawiedli, Maciek Mikołajczyk standardowe 29 pkt, Kamil Jaworski zacne 24pkt, Mateusz Walczak 35pkt, Adrian Brudnicki dołożył 24pkt. Ale, ale patrzę niżej na statystyki i moja reakcja była taka WHATTA F%&@#CK !

Kuba Dołęgowski 21pkt 7zb i 7as. Przecież chłopak ledwo co odstawił pieluchy w kąt i już pokazuje starszym kolegom jak się gra! Za takie statystyki wielki szacun i oby tak dalej. Myślę, że Kuba może dostawać jeszcze więcej minut na parkiecie a może którejś niedzieli wróci do domu z Triple Double, prawda Panie Trenerze 😉 Izolbet Basket gładko pokonuje Białe Kruki 129:56 – Łomot nr2.

Trzeci mecz nie był tym razem łomotem jak poprzednie. Na boisku stawiły się zespoły Czarnych i Juniorów. Faworytem w tym spotkaniu był oczywiście zespół Czarnych, jednak pojedynek z robiącymi ciągłe postępy Juniorami nie należał do najlżejszych. Co prawda można napisać, że Czarni mieli prawie cały mecz pod kontrolą i w miarę dużą przewagę, jednak Juniorzy przez całe spotkanie nie odpuszczali i co chwila dochodzili Czarnych na 4 lub 6 punktów. Należy napisać, że gra Juniorów z meczu na mecz wygląda coraz lepiej i sądzę, że jeszcze w tej edycji ligi sprawią kilka niespodzianek – tego jestem pewien. Najchętniej zobaczyłbym w Juniorach Kubę Dołęgowskiego z Izolbetu Basket Gostynin, tam mógłby rozwinąć skrzydła i pomóc kolegom z zespołu w którym występuje w lidze U-18 WOZKosza. Wracając do pojedynku z Czarnymi, na pochwałę zasługują Sebastian Świderski, który notuje kolejny dobry mecz rzucając okazałe 26 punktów wklejając przy tym dwie trójki. Maciej Krupiński dorzuca 21 pkt na dobrym procencie a Łukasz Wasiuk dorzuca 18 pkt (2za3) i okazuje się że trzech liderów Czarnych jeszcze wystarczy na Juniorów. W zespole Juniorów na pochwałę zasługuje natomiast Michał Sochalewski, który popisał się 19 punktami (1×3) 7zb 3as 4prz – naprawdę całkiem nieźle.

Ostatecznie Juniorzy przegrywają z Czarnymi 69:82 jednak na ich miejscu nie martwiłbym się zbytnio bo już w najbliższej kolejce będą mieli okazję na podcięcie skrzydeł Białym Krukom 😉

Czwarty mecz to już łomot nr 4, czyli Salos z Kasztelanką. Kasztelanka w dalszym ciągu pokazuje, że w tym roku na serio ma ochotę na bilans 10:0 w rundzie zasadniczej i kto wie co jeszcze 😉 Mimo dużej przegranej to trzeba pochwalić młodych chłopaków z Salosu bo ich gra również wygląda coraz lepiej a z Kasztelanką wiadomo większych szans nie mieli. Jak zwykle na parkiecie szalał Mariusz Czajkowski 34pkt a tablice całkowicie ogarnął Konrad Kowalski 21pkt i 19zb. Czitosik pozwolił sobie również na kilka ładnych paczek. Ciekawe co chłopaki pokażą za trzy tygodnie 😀

Kasztelanka złomotała Salos 112:51 Albo inaczej, Kasztelanka dała sobie rzucić aż 51 punktów i coś czuję, że za trzy tygodnie straci dwa razy więcej punktów i czy wygra… zobaczymy 😉

Ostatni już mecz i ostatni łomot tej niedzieli. Czyli Z.K. Basket z Greens Słupno.

Ten mecz Greensom kompletnie nie wyszedł. Nie można było odmówić chłopakom ze Słupna chęci i serca zostawionego na boisku, ale to jednak Z.K grało w kosza i to Z.K. robiło co chciało przez całe spotkanie a zawodnicy Greensów miotali się po boisku nie mogąc nic trafić chociażby spod samego kosza. No cóż zawodnicy Z.K nie w kij dmuchał grać potrafią i nie dali Greensom nawet cienia wątpliwości kto jest lepszy. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem hmm… 32:6 Przewaga Z.K. Basket była na tyle widoczna, że w końcu dali odpocząć Piotrowi Lewandowskiemu, który zazwyczaj jest eksploatowany przez 38-40 minut w każdym meczu. Tym razem Lewy zagrał „ledwo” 30 minut i nie przeszkodziło to mu zdobyć 27 punktów i 14 zbiórek. Michał Borowski również posiedział dobrowolnie na ławce całe 15 minut i rzucił standardowe 20 punktów. Ostatnie lanie w tej kolejce zakończyło się wynikiem 94:40. Greensi już w najbliższą niedzielę będą mogli rozwinąć skrzydła z Salosem, może nawet uda im się wygrać ale będą musieli się nieźle napocić z coraz lepiej grającymi Salezjanami 😉

To by było na tyle a komplet wyników VIII kolejki macie poniżej:

Emeryci – Alpha 50:119

Białe Kruki – Izolbet 56:129

Czarni – Juniorzy 82:69

Salos – Kasztelanka 51:112

ZK Basket – Greens 94:40

P.S.

Na koniec chciałbym podzielić się z wami moim niesmakiem, który pozostał po VI kolejce. Mianowicie, tworzymy wspólnie jakąś WSPÓLNĄ rzecz czyli ZGB Ligę Koszykówki. Robimy to wspólnymi siłami, jedni starają się mniej lub bardziej. Każdy chce i niektórzy wymagają żeby wszystko wyglądało jak najbardziej profesjonalnie od sędziów po statystyków, wymiarowe boisko do gry, siateczki na koszach są zawsze na zmianę jeśli któraś się urwie. Fakt zabrakło dwukrotnie tablicy wyników i byliśmy zmuszeni do prowizorycznej i zamiennej tablicy na monitorze komputera – trudno zdarza się najlepszym. Naprawdę, prezes Mariusz z byłym vce prezesem Damianem bardzo się postarali o pieniądze na najlepsze piłki jakie są obecnie na rynku. Postarali się dla nas, dla WAS przede wszystkim! Ja osobiście nie chciałbym grać brązowym gumowym kartoflem made in USSR, ale chyba komuś to nie przeszkadza i koniecznie chce zagrać swój mecz taką świetną piłką… Wiadomo o co kaman? Jeśli jeszcze nie wiadomo o co chodzi to niestety z przykrością musimy stwierdzić, że wśród nas znalazła się jakaś ŁAJZA bez wstydu i prawdopodobnie bez szkoły i ogłady, która po prostu zaj&%@#ła już dwie piłki z hali w trakcie rozgrywek… Idąc dalej, może powinniśmy się obawiać zostawić samochód na parkingu przed szkołą bo ktoś wyjmie nam radio… ?!? Panowie brak słów… na dziadostwo jakim się ktoś wykazał jest biegunowo odległe od zachowania normalnego człowieka i raczej nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić takie postępowanie osoby kradnącej piłki z hali, omyłkowo tylko nazwanej człowiekiem…

No i to by było na tyle.

eM

%d bloggers like this: