Hoł hoł hoł !!! Ale to była kolejka !!! V kolejka ZetGieBe Basket Ligi zaczęła się od wybuchu mega bomby….

jaką była niewątpliwie porażka Medyka z Greens Słupno!!!

Lecimy więc z podsumowaniem V kolejki ZetGieBe Basket Ligi, która tym razem przyniosła kilka niespodziewanych wyników. Bo nie tylko porażka Medyka była niespodzianką. Na pewno zaskoczyli gracze Iskry, którzy w bardzo okrojonym składzie dali radę Juniorom, no i przede wszystkim wygrana Alphy Team z Salosem. Po fali hejtu w internetach, sprowadzeniu Szczupaka i spince od początku Salos nie dał rady w tym spotkaniu. Ale po kolei.

Medyk – Greens Słupno 74:92

Spotkanie rozpoczęło się niemrawo, bo zawodnicy obu zespołów przez kilka minut nie potrafili zdobyć pierwszych punktów z gry. Mogło by się wydawać że tak dobry zespół jakim jest Medyk spokojnie będzie powiększać swoją przewagę nad Greensami i będzie spokojnie wieźć wynik do końca meczu. Nic z tych rzeczy nie zobaczyliśmy. Pod nieobecność swojego najlepszego zawodnika i strzelca Maćka Więckowskiego, pałeczkę kierowania zespołem przejęli Kacper Nuszczyński 31 pkt i Robert Szufliński 24 pkt i 11 zb. I wychodziło im to całkiem zgrabnie przynajmniej w ataku. Obrona Medyka była jednak ospała i jakby podchodziła do zawodników ze Słupna z lekkim lekceważeniem, co zawodnicy Greens skrzętnie wykorzystywali i co chwila trafiali z czystych pozycji lub po minięciu obrońcy. Tego dnia pod koszem dosłownie robił co chciał Przemysław Grzelak 29 pkt 12 zb a Szufla nie miał na to odpowiedzi przez całe spotkanie. (BTW Iskra w poprzedniej kolejce miała ogromne szczęście że nie było Przemka. Ufff !!! )

Greensi w połowie drugiej kwarty objęli prowadzenie 10 punktami, by na koniec tejże zmalało do 4 punktów. Trzecia kwarta to jeszcze „pyskówki” Medyków i chwilowe prowadzenie. Jednak w Greensach doszło do przebudzenia mocy… Powoli wchodzili na obroty Wojtek Lichota 18 pkt 6×3 Andrzej Kania 20 pkt 6×3 i Maciek Stępiński 17 pkt 2×3 Ilość trójek jaka spadła na kosz Medyków była zatrważająca…. Tak się dzieje, kiedy lekceważymy zawodników drużyny przeciwnej. Reggie wlepił 6 trójek, Andrzej również rzucił 6 a to wszystko na 75 % skuteczności!!! Tak po prostu, bez gwiazdorzenia zrobili swoje, czyli wymierzyli karę Medykowi i poszli do domu. Gdybym miał w poprzedniej kolejce przegrać w ten sposób z Greensami to poczułbym się przynajmniej, tak jakby ktoś mi wylizał cały keczup z zapiekanki, a chłopaki z Medyka niestety tak musieli się poczuć i z minami pododnymi do min piłkarzy legii po porażce 0:6 z Borussią poszli do szatni. Warte uwagi jest również że Medyk przegrał wszystkie kwarty i ostatecznie całe spotkanie 74:92.

#GoGreens !!!

Alpha Team – Salos 124 : 50

Cóż…. Co można by napisać kiedy odniosłem wrażenie, że zawodnicy Salosu przegrali spotkanie już w szatni… Alpha natomiast wyszła na parkiet wyluzowana jak kwiat lotosu na jeziorze. Co prawda chłopaki z Salosu jeszcze w ataku próbowali coś skonstruować, za to w obronie kompletnie nie podjęli walki z rozbrykaną w tym dniu Alphą. Rozbrykaną bo Alpha w tym meczu oddała więcej rzutów za 3 niż za 2. Łukasz Swat może się pochwalić 40 punktami w tym 12×3 plus Marcin sulkowski 27 pkt 7×3 i Piotr Nowakowski 25 pkt 7×3. Imponujące staty. Ale, ale chłopaki pamiętajcie że….

I wszystkie statystyki idą w piec…

Na pochwałę w Salosie zasługuje Filip Jeżewski 19 pkt 9 zb, który tego dnia robił pod koszem to co chciał z Marcinem Kumosińskim i zagrał naprawdę niezłe zawody przeciwko obecnemu mistrzowi. Filip w pomocy miał w końcu Michała Szczupakowskiego 12 pkt 3×3 który jeszcze w ataku próbował nawiązać walkę. Jednak nasz Szczupaczek zmienił się w dużego Suma i nie starczyło mu siły na wiele w tym meczu. Więcej napisać się nie da jak to, że zespół Alphy zrobił sobie łądny trening strzelecki i zalał Salos gradem trójek. Alpha bez litości ogrywa Salos 124:50.

Kasztelanka Sierpc – Emeryci 84:59

Kasztelanka przystąpiła do meczu bez swojego hmmm czy najlepszego zawodnika??? Na pewno pierwszego rozgrywającego i kierownika ataku. Kasztelanka w swoich szeregach ma jeszcze pierwszego strzelca ligi – Damiana Mielczarka śr. 30,6 pkt i jeszcze wg mnie najlepszego i najbardziej wszechstronnego zawodnika ligi – Konrada Kowalskiego.

Emeryci chłopaki nie w tamburyn i mimo wszystko powinni podnieść rękawicę rzuconą przez Kasztelankę. Niestety jak piłka nie siedzi to nie ma bata ciężko jest wygrać z tak dobrym zespołem jakim jest Kasztelanka. W szeregach zespołu z Sierpca brylował tego dnia Tomasz Herman 19 pkt 13 zb 6 as, który bardzo mądrze i ze spokojem rozgrywał piłkę. Kontry Kasztelanki działały bez zarzutu, obrona w strefie podkoszowej również. Nic tylko wypadało wygrać ten mecz. Emeryci jeszcze w drugiej kwarcie trzymali niewielką stratę 10 punktów jednak na koniec pierwszej połowy spotkania balonik pękł i Sierpczanie systematycznie powiększali swoją przewagę aż do 31 punktów w czwartej kwarcie. Zaprawdę zapytam jeszcze raz Quo Vadis Emeryci? Jeszcze niedawno zespół Emerytów był w czubie tabeli i był postrachem ligi a aktualnie zajmuje ostatnie miejsce z 4 porażkami. Przed sezonem na pewno nie tego bym się spodziewał…

Iskra – Juniorzy 88:59

Godziny tego meczu zostały przełożone ze względu na graczy Juniorów występujących w lidze w Kutnie. W końcu jeśli boisko ma weryfikować kto jest lepszy to lepiej gdy przeciwnik występuje w pełnym składzie. Tak było po stronie Juniorów… Po stronie Iskry nie do końca, bo absencje i kontuzje, choroby etc w składzie Iskry spowodowały że Iskra przystępowała do meczu w szóstkę…

Juniorzy w swoim najsilniejszym składzie… no i czuję lanie w kościach jak grypę która się przypałętała przed weekendem…

Niestety dla Juniorów było lanie ale w drugą stronę. Zawodnicy Iskry mocno zmotywowani przystąpili do tego meczu i od początku narzucili swoje tempo i styl gry. Juniorzy starali się wykonywać założenia taktyczne oraz rozrysowane przez trenera zagrywki, jednak piłka nie wpadała do kosza. Dodajmy do tego szczelnie zamkniętą strefę podkoszową Iskry i wysocy Juniorów nie mogli nic zebrać. Wiadomo, jeśli masz zbiórkę możesz wyprowadzić kontrę, z którą rewelacyjnie tego dnia wychodził Norbert Kowalski 23 pkt 6 zb i Łukasz Jakowski 25 pkt. I po pierwszej kwarcie Iskra wygrywa 26:13. Druga kwarta stała pod znakiem odrodzenia Juniorów i koniec pierwszej połowy zapowiadał dalsze emocje bo przewaga Iskry stopniała do 3 punktów. Po zmianie stron i krótkim odpoczynku to jednak zawodnicy Iskry mieli więcej do powiedzenia w trzeciej i czwartej kwarcie. Juniorzy natomiast przestali grać w ataku i ich największą bolączką były straty w ataku które tego dnia bezlitośnie wykorzystywali zawodnicy Iskry. Nie do przecenienia jest w tym aspekcie obrona Maćka i Michała Krupińskich, którzy tyrali w obronie mocno skoncentrowani i prawie nie popełniali błędów.

Iskra niespodziewanie wygrywa całe spotkanie 29 punktową różnicą i jeszcze jest bez porażki bo za dwa tygodnie ma przed sobą poważniejszy sprawdzian umiejętności z aktualnym mistrzem ligi Alpha Team.

Komplet wyników V kolejki:

Greens Słupno – Medyk 92 : 74

Alpha Team – Salos 124 : 50

Kasztelanka Sierpc – Emeryci 84 : 59

Iskra – Juniorzy 88 : 59

Podsumowanie „techniczno – niesportowe” czyli ściana wstydu:

Stępiński Maciej – N

Pietras Sergiusz – T

Niezwykle czysta kolejka Chłopaki, brawo tak trzymać!!!

Socks of the night

Jeszcze jeden 😉 Jeszcze jeden wariat wystąpił w skarpach z manhatanu. Bardzo proszę….

I co ? To chyba tyle. Sprostowań nie ma…

 

Maroko out

%d bloggers like this: